"Recenzja debiutanckiego albumu" (Sztandar Młodych nr 52 (12 425); wtorek, 16 marca 1993)

Sztandar Młodych nr 52 (12 425); wtorek, 16 marca 1993

 

Wpadła mi właśnie w ręce kaseta kapeli o nazwie Dee Facto. Cóż, od razu muszę się przyznać, iż nie jestem zwolennikiem tego typu muzyki, ale parę rzeczy wzbudziło moje zainteresowanie do tego stopnia, że postanowiłem o tym napisać.

Jak na zupełnie młodych jeszcze facetów (widać to na zdjęciu z okładki) przystało, muzykują sobie z dobrym jajem i chwała im za to. Dla mnie godne zauważenia są przede wszystkim zawarte w tym materiale taksy. Jestem pełen uznanie za ostre i jakże realne spojrzenie na naszą rzeczywistość. Szczególnie w utworach: "Polska młodzież", "W stronę krzyża" oraz "Czerwone świnie". Słowa w nich zawarte nie są może wyszukane, ale za to znakomicie trafiają w sedno sprawy. Pokazują tak porąbane stosunki, jakie panować mogą jedynie w naszym kraju. Utwór "W stronę krzyża" polecałbym szczególnie tym, którzy nie mają pewności co do tego, w jakich realiach przyszło im egzystować. Podobny "ładunek" niesie w sobie piosenka "Czerwone świnie". I mimo to że całość całość zrobiona jest w dobrym tempie i z humorem, to kilkakrotne wsłuchanie się w teksty przynosi jedynie smutne refleksje i chwilę zadumy.

Ale na szczęście jak wszędzie, tak i tu zdarzają się wyjątki. Na kasecie Dee Facto tym wyjątkiem jest z pewnością ukłon w stronę Maryli Rodowicz i jej pokolenia, czyli "naszych starych". Mowa oczywiście o "Sing Sing", który dzięki aranżacji może znów stać się wielkim hitem! Chłopaki po prostu "rzucili wapno na druty (struny)", ale zrobili to w iście jajcarskim stylu, co chyba powinno ucieszyć samą zainteresowaną. To jakby swoisty pomost między pokoleniami. Teraz tylko patrzeć, jak na balangach małolatów słychać będzie "Sing Sing", nieśmiertelny niczym trzymachowy skręt czy browar!